IMAGIN! Rozdział 1!
Obudziły mnie
promienie słońca wpadające do pokoju przez niezasłonione okno. Przekręciłam się
na drugi bok w celu odwrócenia się od rażącego światła i zobaczyłam że na
komodzie leży jakieś pudełeczko. Wzięłam je do ręki, na nim była karteczka z
zapiskami, zmrużyłam oczy bo wciąż byłam jeszcze zaspana i zaczęłam czytać.
„Wszystkiego
Najlepszego kochanie! Mama”
Byłam taka
zaspana że dopiero po przeczytaniu notki zorientowałam się co dzisiaj za dzień.
Moje 18 urodziny, tak długo wyczekiwałam tego dnia, tak długo pragnęłam
wyjechać z tej dziury, do wielkiego miasta, miasta w którym wreszcie spełnię
swoje marzenia. Kiedy otrząsnęłam się z zamyślenia otworzyłam paczuszkę, którą
dostałam od mamy. Był to nowy telefon. Odłożyłam go z powrotem na komodę.
Skierowałam się w stronę łazienki. Ubrałam się w to i
zeszłam do kuchni. Siedziała tam moja rodzicielka i co mnie zdziwiło siedziała
tam również moja przyjaciółka z którą miałam lecieć do Londynu. Przywitałam się
z nimi i usiadłam przy stole w celu zjedzenia śniadania.
-Julka mam
dla ciebie prezent.-Powiedziała i podała mi kopertę.
-Ewka nie
musiałaś- Gdy otworzyłam kopertę ukazały
mi się dwa papierki, wzięłam je do ręki i uważnie się im przyjrzałam. Były to
bilety na koncert, ale nie taki zwykły, na koncert One Direction. Rzuciłam się
jej na szyję ciągle powtarzając „Dziękuję, dziękuję, dziękuję!”
-Nie musisz
dziękować- Zaczęła się śmiać tak samo jak moja mama- Wiedziałam że ci się
spodoba, teraz to mi lepiej powiedź czy ty jesteś już spakowana.
-Nie jeszcze
nie a co?- Zrobiłam minę typu „O co caman!?”
-Człowieku za
4 godziny mamy samolot!- Lekko zdenerwowana złapała mnie za rękę i pociągnęła
po schodach do mojego pokoju.-Bierz walizki to ci pomogę, tylko pędem!
-No ok ale i
tak mam mało rzeczy do zabrania.-Zaśmiałam się,
otworzyłam szafę wyciągając z niej dwie duże walizki i zaczęłam pakować
ubrania.
Po 14 jedna walizka była pełna ubrań a w drugą
były napchane buty, bielizna, kosmetyki, laptop i płyty. Miałyśmy jeszcze 15
minut do odlotu. Podeszła do mnie zasmucona mama.
-Będzie tu
strasznie cicho bez ciebie wiesz?- Przytuliła mnie a moje oczy lekko się
zaszkliły.
-Mamo
będziesz mnie odwiedzała, dzwoniła, nie płacz bo ja też będę-Ukazałam biel
swoich zębów na co ta zareagowała tak samo.-Muszę już jechać pa mamo kocham
cię.- Pocałowałam ją w policzek i udałam się na podjazd z walizkami. Bagaże
włożyłam do bagażnika w którym znajdowały się już walizki Ewy. Po drodze na
lotnisko rozmawiałyśmy o domku który kupili nam nasi rodzice. Przed odlotem
weszłam szybko na TT i napisałam „Londynie dzisiaj się widzimy :D” Wyłączyłam
telefon i zwróciłam się do Ev.
-Nie mogę się
doczekać Ewka jak ja cię kocham.-Przytuliła mnie- I jeszcze ten koncert fajnie
było by ich poznać.- Fantazjowałam o tym było to moje marzenie. Czasami się spełniają
ale czasami też nie... Nie warto się poddawać.
-Ale to
jeszcze nie koniec niespodzianki mała.- Wybuchła śmiechem a ja siedziałam z
miną „WTF!?”
Cały lot
trwał krótko, może dla tego że całą podróż przegadałam z Ev...nie wiem.
Wsiadłyśmy do taxówki i po niecałej godzinie samochód zatrzymała się pod małym
domkiem. Był taki piękny, wiedziałam że nasi rodzice się postarają, ale że aż
tak. Wyciągnęłam walizki a w tym czasie Ev zapłaciła kierowcy należną cenę po
czym odjechał. Stałyśmy oby dwie przed domem wgapiając się w niego nie wiem co
myślała w tej chwili ale ja myślałam o przygodach które ty przeżyjemy, o tym co
nas tu czeka. Chwyciłam walizki i zmierzyłam w stronę drzwi, po chwili
dołączyła również do mnie Ewa. Ciągle powtarzała jak tu pięknie i cudownie,
oczywiście nie mogłam zaprzeczyć. Domek był zaopatrzony w dwa pietra, na
parterze mieściła się kuchnia, salon, łazienka i pokój gościnny, a na piętrze Trzy
pokoje z łazienkami i garderoba. Wybrałyśmy który pokój będzie której.
. Meble były już przywiezione wcześniej więc
zostało tylko się rozpakować. Wzięłam
walizki i poszłam do pokoju rozpakować się. Powoli wyjmowałam rzeczy, składałam
je i chowałam do sporej szafy. Wtedy drzwi otworzyły się gwałtownie pod wpływem
solidnego kopniaka zadanego przez Ev. Wparowała do pokoju jak torpeda i
rozłożyła się na łóżku.
-Idziemy
pozwiedzać? W końcu to Londyn.- Na jej .twarzy widniał wielki uśmiech.
-Ok tylko się
przebiorę i możemy iść.- Podeszłam do szafy i wyciągnęłam z niej to i
zeszłam na dół gdzie czekała na mnie już Ewa. Złapałam ją za rękę i wyciągnęłam
z domu.
-Zgłodniałam
a ty?- Faktycznie byłam głodna bo dzisiaj jadłam tylko śniadanie. Potwierdziłam
szybkim „yhym”. I ruszyłyśmy w stronę Nados. Usiadłyśmy przy stoliku w rogu
obszernej salki i złożyłyśmy zamówienia. Rozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym
zawsze znalazłyśmy wspólny temat do rozmów. Nagle przypomniały mi się słowa
mojej przyjaciółki „To jeszcze nie koniec niespodzianki” ciekawa jestem co
znowu wymyśliła, ale cóż. Dzisiaj miał się odbyć koncert moja radość była nie
do opisania. Może na zewnątrz wyglądałam normalnie ale w środku krzyczałam ze
szczęścia. Rozmyślenia przerwała mi Ev.
-Ty mnie w
ogóle słuchałaś?
-Nie,
przepraszam zamyśliłam się o dzisiejszym koncercie.- Zachichotałam.
- No właśnie
z tym było związane moje pytanie ciołku.- Obydwie zaczęłyśmy się śmiać- Wiesz
już w co się ubierzesz?-Machnęłam głową na tak i w tym samym czasie kelnerka
przyniosła nasze zamówienia. Tak naprawdę to będzie mój drugi koncert w życiu. Wcześniej
tylko oglądałam urywki które nagrywały Directioners będące tam. Z chęcią mogę przyznać
że te urodziny są najlepsze w moim życiu. Co prawda został jeszcze ciąg dalszy
niespodzianki przygotowanej przez Ev.
-Ewa idę po
kawę.- Po chwili już wracałam do stolika. Nagle poczułam małe uderzenie i
ujrzałam że kawa która była jeszcze chwile temu w kubku znalazła się na
śnieżnobiałej koszulce...
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Długo oczekiwany pierwszy rozdział. Początki są najtrudniejsze.
Mam nadzieję, że się wam podoba :*
Jeżeli to czytasz to proszę skomentuj ten post xx.
P.S - Jeszcze dzisiaj pojawi się 2 rozdział. Bynajmniej powinien :D
~~Żelka*___*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Każdy Komentarz To Satysfakcja I Porządny Kopniak Do Dalszego Pisania♥